IP:tourism
ul. Podmiejska 1
01-498 Warszawa
tel.: 22 425 44 24, 22 497 94 94
tel. kom.: 601 83 00 00, 601 97 44 44
fax: 22 465 98 90, 22 398 78 90
Gadu-Gadu: 4000000
Skype: IPTOURISM
info@iptourism.com
www.iptourism.com
» reklama
» o IP:tourism
Zamień mięso na ryby i owoce morza! Spożywanie ich skuteczniej chroni przed chorobą wieńcową i zawałem serca niż dieta śródziemnomorska. Jedzący je obniżysz poziom cholesterolu i cukru we krwi, a także pozbędziesz się nadwagi.
Rzadko goszczą na naszych talerzach, a jeśli już, to głównie w świątecznym menu bożonarodzeniowym. To poważne dietetyczne wykroczenie. Ryby to nie tylko najlepiej przyswajalne źródło białek, witamin i minerałów, ale kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3. Najnowsze badania pokazują, ze działają one jak leki. Potrafią jak aspiryna rozpuszczać złogi cholesterolu w naczyniach krwionośnych, jak statyny podnoszą poziom „dobrego” cholesterolu, a także zmniejszają zły, dodatkowo redukują ryzyko alergii, astmy, a nawet ujędrniają skórę, wygładzają zmarszczki, są niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu szarych komórek. Poprawiają nastrój, oraz sprawność widzenia. Są również niezbędne podczas odchudzania. Tłuszcze rybie nie odkładają się w komórkach tłuszczowych, ale ułatwiają odchudzanie ich z zawartości, szczególnie w rejonie brzucha. Poza tym zmniejszają apetyt, regulując pracę hormonów trzustki.
W Polce, jak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Żywności i Żywienia, spożycie kwasów tłuszczowych omega-3 jest niskie. Nasza dzienna dawka powinna wynosić od 1 do 2 g (a jeśli chcemy uzyskać działanie poprawiające nastrój 2–3 g). W naszej diecie powinny się znaleźć tłuste ryby w 2–3 porcjach na tydzień, przynajmniej o łącznej wadze 0,75 kg.
Iza Czajka – Kierownik zespołu dietetyków Centrum Diety Strukturalnej
www.dietastrukturalna.pl