Nadwaga wśród Polek to problem powszechny
Badania epidemiologiczne dotyczące nadwagi i otyłości wśród Polaków prowadzone
są systematycznie i wszystkie wskazują na podobne zjawisko: problem nadmiernej
masy ciała dotyczy bardzo dużej części naszej populacji. Według przeprowadzonych
w 2002 roku badań medycznych (badanie Natpol 2002) z problemem nadwagi i otyłości
boryka się niemal połowa (48%) Polek i to one - zdecydowanie częściej niż
mężczyźni - podejmują próby pozbycia się zbędnych kilogramów.
Kobiety nie są zadowolone z tego, ile ważą
W badaniu przeprowadzonym w styczniu 2006 roku aż 59% Polek nie zaprzeczyło,
że ważą więcej niż by chciały. Podobnie duża jest grupa kobiet, które uważa,
że ważą więcej niż powinny. Co więcej, jedynie 46% Polek odrzuciło stwierdzenie,
że ma nadwagę. Oznacza to, że niemal 60% kobiet nie jest zadowolonych, z tego
ile ważą i odczuwa z tego powodu mniejszy lub większy dyskomfort (zobacz wyniki badania).
Tak negatywna ocena nie powinna dziwić - współczesny model wysportowanej sylwetki
jest niemal powszechnie akceptowany i oczekiwany.
Kobiety podejmujące próby schudnięcia jako najważniejszy powód wymieniają kwestie
zdrowotne, jednak niemal wszystkie pozostałe powody odnoszą się do kwestii szeroko
rozumianego zadowolenia z siebie. Są to: lepsza kondycja, lepsze samopoczucie,
większa atrakcyjność i większa samoakceptacja (zobacz wyniki badania).
Można więc uznać, że nadwaga łatwo pociąga za sobą ogólne obniżenie oceny
własnej osoby i obniża przyjemność życia.
Czerpanie przyjemności z życia jest ważne dla kobiet
Oczywiście przyjemność życia to nie tylko szczupła sylwetka. 67% kobiet
deklaruje, że w ogóle nie lubi rezygnować z przyjemności. W dużym stopniu
gruntem dla takiej postawy jest współczesny sposób życia, który zmusza
kobiety do podejmowania wielu wyzwań, ale z drugiej strony akceptuje
ich prawo do wielu - choćby drobnych - przyjemności.
Jedzenie to jedna z ważniejszych przyjemności, ale także zagrożenie dla
utrzymania prawidłowej masy ciała
Bardzo istotną przyczyną nadwagi jest fakt, że ponad 80% kobiet po prostu
lubi jeść. Na naszych stołach pojawia się coraz więcej wyszukanych i różnorodnych
potraw, coraz bogatsza i bardziej dostępna jest także oferta gastronomiczna.
Potwierdza się też stara prawda, że jedzenie lepiej smakuje w dobrym towarzystwie.
Systematycznie wśród Polek rośnie chęć do prowadzenia życia towarzyskiego.
Aż 70% kobiet przyznaje, że nie rezygnuje z okazji, jeśli mogą spędzić
czas ze znajomymi przy stole ze smakołykami.
Spotkania towarzyskie to nie jedyna pułapka związana z jedzeniem, jaka czyha
na kobiety pragnące zachować szczupłą sylwetkę. Duża część z nich,
a szczególnie te, które nie są zadowolone z tego, ile ważą, zdradza skłonność
do zachowań raczej powiększających ten problem. Aż 88% kobiet przyznaje,
że przynajmniej czasami je potrawy, które bardzo lubi w zbyt dużych ilościach.
Równie duża część badanych kobiet przyznaje, że co najmniej czasami w ogóle
nie zwraca uwagi na to, czy to co jedzą jest zdrowe, czy też nie. Nieznacznie
mniej - 86% badanych - przynajmniej czasami wstaje od stołu z uczuciem przejedzenia.
Wreszcie 87% podjada poza głównymi posiłkami (zobacz wyniki badania).
Równocześnie zmniejsza się wpływ zasad zdrowego żywienia na nasze życie.
Porównując deklaracje z roku 1997 i 2004 można zauważyć, że Polki rzadziej
starają się unikać potraw tłustych, cukru, i cholesterolu, wiele z nich
deklaruje, że lubi się kłaść z uczuciem sytości. Choć częściej zdają sobie
sprawę ze szkodliwości podjadania między posiłkami, to jednak nadal to robią.
Niechciane kalorie oczywiście nie muszą być powodem wzrostu masy ciała -
można pozbyć się ich np. poprzez wysiłek fizyczny. Nie jest to jednak takie
proste - 66% kobiet nie zaprzecza, że woli spędzić czas w kinie lub kawiarni
niż na basenie lub w klubie fitness, jednocześnie tylko 20% stwierdza,
że ma czas na uprawianie sportu.
Walka z nadmiarem kilogramów jest sprawą trudną
W przeprowadzonym w styczniu 2006 roku badaniu 32% Polek przyznało się,
że podejmowały próby schudnięcia. Rozpoczęcie odchudzania postrzegane jest
przez osoby, które tego próbowały jako trudne lub bardzo trudne (52%).
Ale to i tak nic w porównaniu z wytrwaniem w odchudzaniu: aż 72% badanych
uznało je za trudne i bardzo trudne.
Kobiety w Polsce są coraz bardziej świadome problemu nadwagi oraz jego przyczyn,
ale jednocześnie niezbyt wiele nadziei pokładają w tradycyjnych metodach
odchudzania, które wymagają daleko idącej rezygnacji z przyjemności.
Jedynie 14% byłoby skłonne przyznać, że znają sposób, który im w pełni
odpowiada, ale aż 42% go nie zna (zobacz wyniki badania). Trzeba jednak
zauważyć, że powszechnie znane są jedynie dwa sposoby: dieta oraz ćwiczenia
fizyczne (zobacz wyniki badania).
Podejmowanie prób schudnięcia wiąże się także z dużymi obawami: o swoją silną
wolę do wytrwania w kuracji i utrzymaniu zdrowych nawyków żywieniowych,
o długoterminowe efekty odchudzania, brak czasu na przestrzeganie diety
i ćwiczenia oraz o ciągłe odczucie bycia głodnym. Obawy te dodatkowo zmniejszają
motywację do rozpoczęcia odchudzania.
Podstawowe metody walki z nadwagą nie są satysfakcjonujące
Głównym sposobem utraty masy ciała, wykorzystywanym przez Polki, jest dieta.
Stosuje ją lub stosowało aż 91% kobiet, które w ogóle próbowały się odchudzać.
Najczęściej kobiety rezygnują z produktów wysokokalorycznych, stosują diety
rekomendowane przez znajomych lub po prostu radykalnie zmniejszają ilość
spożywanego jedzenia. Diety ułożone dla nich przez lekarzy lub dietetyków
stosuje zaledwie 6% kobiet. Niestety, tylko 43% ze stosujących dietę jest
zadowolonych z jej efektów i tylko 41% polecałoby ją innym. Natomiast aż 71%
stosujących dietę dostrzega jej istotne wady: przede wszystkim zależność
od swojej silnej woli oraz efekt jo-jo (zobacz wyniki badania).
Drugi podstawowy sposób to ćwiczenia fizyczne, najlepiej - zdaniem Polek -
połączone z dietą. Ich najważniejszą wadą jest to, że wymagają jeszcze
większego wysiłku niż dieta, zatem wiele kobiet z góry z nich rezygnuje.
Do stosowania ćwiczeń obecnie lub w przeszłości przyznaje się 66% kobiet.
Polki najczęściej ćwiczą w domu (73%), zdecydowanie mniej wybiera inne formy
aktywności (najwięcej, bo 20% - fitness). Podejmowanie ćwiczeń rzadko
przeradza się w stały nawyk: jedynie 18% badanych ćwiczy lub kiedykolwiek
ćwiczyło dłużej niż rok. Mimo to 58% ćwiczących było zadowolonych z wyniku
i aż 66% uważa ćwiczenia za sposób godny polecenia. Nie zmienia to jednak
faktu, że bariera niechęci do wysiłku, braku czasu i miejsca skutecznie
zniechęca bardzo wiele osób (zobacz wyniki badania).
Oczekiwania wobec idealnej metody odchudzania
Za najistotniejsze w optymalnej metodzie zmniejszenia masy ciała Polki
uznały bezpieczeństwo dla zdrowia, długoterminowe działanie, brak efektu
jo-jo oraz łatwość stosowania i niebyt wysoki koszt stosowania (zobacz wyniki badania).
Za najlepszą metodę odchudzania uważana jest stała zmiana nawyków żywieniowych
połączoną z ćwiczeniami fizycznymi (wskazana przez 37% Polek) oraz stała
zmiana nawyków żywieniowych bez ćwiczeń (31% wskazań) (zobacz wyniki badania).
Tę drugą metodę zdecydowanie częściej wybierały kobiety, które próbowały
się już odchudzać.
W praktyce są to nie tylko sposoby uznawane za najlepsze, ale także jedynie
stosowane. Dietę stosowało kiedykolwiek 30% badanych kobiet, a ćwiczenia
22%. Inne metody odchudzania zostały wskazane przez znikomą liczbę badanych.
Jak widać dieta i ćwiczenia są postrzegane przez Polki jako najbardziej
odpowiednie - skuteczne i bezpieczne - jednak jednocześnie nie spełniają
jednego z najważniejszych oczekiwań: łatwości stosowania, która ostatecznie
przesądza o zastosowaniu określonej formy odchudzania i powodzeniu całego
przedsięwzięcia. Z tego względu przekonanie o zasadności stosowania diety
i ćwiczeń nie przekłada się na satysfakcję - odsetek zadowolonych jest
niezbyt wysoki. Wiele kobiet nie jest w stanie uzyskać oczekiwanych rezultatów,
bo nie praktykują przyjętej formy odchudzania dostatecznie restrykcyjnie.
Parafarmaceutyki i leki na receptę, które wpływają na odczucie sytości
praktycznie nie są przez Polki stosowane. Mało która z nich kiedykolwiek
w ogóle rozważała ich wybór. Na pytanie dlaczego, najczęściej wskazywały
na niekorzystny wpływ na zdrowie (odpowiednio parafarmaceutyki: 25%
i leki na receptę: 24%), brak wiary w skuteczność działania (odpowiednio:
26% i 21%) oraz wysoką cenę (16%). Warto jednak zauważyć, że aż 43% nie
było w stanie wskazać konkretnej i przekonującej przyczyny - stosowanie
leków na receptę i parafarmaceutyków po prostu nie było przez nie w ogóle
rozważane (zobacz wyniki badania).
Osoby odchudzające się twierdziły, że leki na receptę i parafarmaceutyki,
które wpływają na odczucie sytości mogą służyć jedynie jako wspomaganie diety
i ćwiczeń oraz że nie znają naprawdę skutecznego środka. Po takich lekach
spodziewałyby się też szybkich efektów. Przeszkodą w ich stosowaniu jest
jednak obawa przed działaniami niepożądanymi.
Lekarze nie są doceniani jako wsparcie podczas odchudzania
Niska świadomość istnienia oraz działania leków na receptę i parafarmaceutyków
wiąże się także z niewielkim wykorzystaniem wsparcia lekarzy w czasie kuracji
odchudzającej. Jedynie 3% kobiet kiedykolwiek stosowało leki przepisywane
przez lekarza, a aż 95% nigdy nie miało z nimi do czynienia. Osoby, które
się odchudzały wprawdzie najczęściej wskazywały lekarza jako najbardziej
wiarygodne źródło informacji o sposobach redukcji masy ciała
(zobacz wyniki badania), ale w praktyce aż 70% z nich nigdy
nie rozmawiało z lekarzem na ten temat (zobacz wyniki badania)!
Lekarze są zatem doceniani tylko w deklaracjach, ale w rzeczywistości
zdecydowana większość nie zwraca się do nich o pomoc.
Głównym deklarowanym powodem pomijania lekarza wskazywanym przez kobiety
jest to, że "nigdy nie przyszło im to do głowy" (33%). Oznacza to,
że nadmierna masa ciała nie jest uważana za typowy problem medyczny.
Potwierdza to trzeci co do częstości powód: 23% uważa, że nadwaga nie
jest tak dużym problemem, aby w ogóle rozmawiać o tym z lekarzem.
Oddzielną kwestię stanowi drugi co do ważności powód, wskazywany przez 29%
respondentów: ich zdaniem odpowiedzialność za nie poruszanie tego tematu
podczas wizyty ponosi lekarz, a ten nie zainicjował takiej rozmowy
(zobacz wyniki badania).
Osoby, które korzystały z porady lekarza przy odchudzaniu najczęściej
otrzymywały zalecenia rozpoczęcia diety (70%) oraz ćwiczeń fizycznych (54%).
Jednak trzecią najczęściej pojawiającą się rekomendacją (24%) było stosowanie
leków na receptę lub parafarmaceutyków, przy czym większość z nich (17%)
były to leki recepturowe. Zatem lekarze nie odrzucają stosowania leków
na receptę i parafarmaceutyków wpływających na odczucie sytości oraz nie
ograniczają swoich rekomendacji tylko do diety i zwiększenia aktywności
fizycznej (zobacz wyniki badania).
Lekarze stanowią więc źródło wszechstronnej pomocy podczas odchudzania.
Co więcej, są doceniani i obdarzani zaufaniem, jednak kobietom poszukującym
rozwiązania problemu swojej nadmiernej masy ciała brakuje świadomości
różnorodności rozwiązań oferowanych przez współczesną naukę, wykraczających
poza dietę i zwiększoną aktywność fizyczną, oraz przekonania, że mogą się
zwracać do lekarzy o wsparcie w wytrwaniu w trudnej kuracji odchudzającej.
źródło »